kod qr z adresem tej strony

Radziejowice - Gmina nie tylko na weekend!

Fundusze unijne

Tłusty czwartek

Skojarzenia z czwartkiem, poprzedzającym Środę Popielcową, krążą głównie wokół lukrowanych pączków i chrupiących faworków. „Tłusty czwartek” to święto o ciekawej genezie, ale tak jak wiele innych tradycji także i zwyczaje z nim związane odchodzą w zapomnienie.

"Tłusty czwartek" jest pierwszym dniem ostatniego tygodnia karnawału. 6 dni później, w środę, zaczyna się, wedle tradycji Kościoła łacińskiego, Wielki Post.

Dawniej, "Tłusty czwartek" zwano zapustami lub mięsopustami. Okres przed, był czasem pełnym zabaw, kuligów, nieraz kończących się pijaństwem i bijatykami. Takie zachowania miały mieć kres w Środę Popielcową, zwaną w XVIII wieku Wstępną (później był Wstępny Czwartek itd.) ale zdarzało się, że zabawy trwały to Wstępnego Piątku. Kończenie karnawału we środę kultywowane było głównie wśród bogatych dworów i domów, pałaców biskupich oraz domach osób duchownych. W domach, o silnie ugruntowanej tradycji, o północy z wtorku na środę kończono zabawy, często mocno zakrapiane alkoholem. Tak najczęściej bawiła się szlachta. Biedniejsi organizowali kuligi, które zaczynały się w przedostatnim dniu karnawału.

Ówczesna kuchnia była ciężkostrawna i tłusta, a w przepisach często poławiało się masło czy słonina, nic więc dziwnego, że pierwsze pączki w niczym nie przypominały obecnych słodkich ciastek. Jak pisze Jędrzej Kitowicz, polski historyk, pamiętnikarz – „Ciasta także francuskie, torty, pasztety, biszkopty i inne, pączki nawet - wydoskonaliło się to do stopnia jak najwyższego. Staroświeckim pączkiem trafiwszy w oko mógłby go podsinić, dziś pączek jest tak pulchny, tak lekki, że ścisnąwszy go w ręku znowu się rozciąga i pęcznieje do swojej objętości, a wiatr zdmuchnąłby go z półmiska”

Dawne „ciężkie” pączki z ciasta chlebowego faszerowano mięsem, skwarkami, słoniną, smażono na smalc. Sto lat później skosztować można było dużo lżejszych, drożdżowych smakołyków, spotykanych najczęściej wśród bogatych mieszczan.

Słodki pączek jest zapewne zapożyczeniem z kuchni arabskiej. Pączki przyrządzane na słodko zaczęły występować w Polsce w XVI wieku. Wyglądały one nieco inaczej niż obecnie – w środku miały bowiem ukryty mały orzeszek lub migdał. Ten, kto trafił na taki „szczęśliwy pączek”, miał cieszyć się dostatkiem i powodzeniem. Kulisty kształt pączka pochodzi z XVIII wieku, gdy zaczęto używać do wypieku drożdży, przez co ciasto stało się bardziej puszyste.

Według jednego z przesądów, jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego pączka – w dalszym życiu nie będzie mu się wiodło.

Tłusty czwartekPamiętajmy jednak, że każdy pączek ma około 260 kalorii. W tłusty czwartek statystyczny Polak zjada 2,5 pączka, dlatego pozwalamy sobie zaproponować - naszym zdaniem idealny - zestaw tłustoczwartkowy, który z jednej strony pozwoli uczynić zadość smakowitej tradycji z drugiej zaś pozwoli zrekompensować choć w części niedogodności z nią związane :)

Lucyna Ćwierczakiewiczowa najznamienitsza polska gospodyni domowa XIX wieku (taka ówczesna perfekcyjna pani domu Małgorzata Rozenek),  autorka wielu książek kucharskich i poradników dla pań domu - której publikacje pod względem liczby sprzedanych egzemplarzy przewyższały działa Mickiewicza i Słowackiego - w jednym z poradników pisze tak:

„Pół kwartą mleka gorącego zaparzyć pół kwarty mąki i doskonale wyrobić, gdy przestygnie wlać 4 łuty drożdży, rozdrobnionych w kwaterce mleka zimnego.
Gdy to wyrośnie wsypać pół funta cukru, 20 żółtek i 15 całych jaj, dla zapachu trochę gorzkich migdałów i sypać tyle mąki, aby ciasto było wolne.
Następnie wyrabiać z godzinę, na wyrabianiu ciasta bowiem zależy dobroć pączków, gdy dostatecznie wyrobione dodać pół funta masła młodego rozpuszczonego trochę; gdy zacznie ciasto dobrze rosnąć, wyrzucić lekko na stolnicę mąką posypaną, rozciągnąć ręką, dobrze nakładać konfiturami, których powinno być wiele i to bez syropu nie inne jak wiśniowe, malinowe lub marmolada gęsta bardzo; zawijać jak pierogi, szklanką obrzynać, obsypać mąką i układać na sito w ciepłem miejscu; jak dobrze podrosną, wrzucać na gorący szmalec wyrośniętą stroną, w czasie smażenia wstrząsać rondlem. Próbować kawałkiem ciasta czy szmalec gorący, gdyż takowy nigdy się nie zagotuje, choćby się spalił; jeżeli ciasto rzucone rumieni się, to już dobre, jeżeli zaś blade, to jeszcze szmalec nie dość gorący. Po wyjęciu natychmiast cukrem obsypać.”

1 łut – ok. 13 gram (łyżeczka)
pół funta – 0,2 kg (szklanka)
kwarta – 1 litr

Smacznego !

Opublikowano: 20 lutego 2020 08:05

Kategoria: Ogłoszenia

Wyświetleń: 62

logo Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji

Informacja o dofinansowaniu Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji

Projekt "Dostosowanie stron internetowych podmiotów realizujących zadania publiczne z terenu Gminy Radziejowice do wymogów WCAG 2.0 poprzez ich budowę" współfinansowany przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji w ramach konkursu: Dofinansowanie budowy lub dostosowania stron internetowych podmiotów realizujących zadania publiczne do potrzeb osób niepełnosprawnych.